Kindle – to się opłaca

Od kilku miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem jednego z urządzeń firmy Amazon, który podbił świat. Muszę się przyznać, że na początku byłem nieco sceptycznie nastawiony do tego urządzenia, bo co to za czytanie książki bez zapachu papieru i przewracania stron, bez fizycznej rzeczy, która leży w biblioteczce i co jakiś czas błaga o zebranie z niej kurzu, który się nagromadził.

Oczywiście czytałem wiele ebooków, przeważnie na komputerze, co było strasznie niewygodne… Czasami pozycja w jakiej czytałem te książki błagała o pomstę do nieba. Jeśli jednak chciało się przeczytać książkę, która jeszcze nie wyszła w wersji papierowej nie było innego wyjścia.

Po przeczytaniu już kilku książek na Kindle mogę się co nieco wypowiedzieć. Tak na prawdę moje odczucia mogłyby się streścić w jednym zdaniu, a nawet słowie… Postanowiłem jednak trochę bardziej się rozpisać o zaletach tego urządzenia.

Bardzo wygodny

Samo czytanie książek, jest o wiele wygodniejsze niż to było w wypadku zwykłych książek, przede wszystkim dlatego, że można czytać leżąc w łóżku bez potrzeby opierania głowy o rękę na co drugiej stronie lub obracanie się z boku na bok. Można położyć sobie Kindle i czytać bez przejmowania się czy to parzysta czy nieparzysta strona.
Gdyby tylko jeszcze można było podłączyć zewnętrzny przełącznik stron, tak żeby można było je przełączać nie wyciągając ręki spod koca to bym było super! 🙂

Tańsze książki

Jeśli chodzi o cenę, to wiadomo, że tańsza będzie wersja, która od wydawnictwa wymaga wysłania odpowiedniej wersji na maila, niż ta, która wymaga ścięcia paru drzew, druku, oprawy, magazynu i wysłaniu książki kurierem do klienta. Niestety ceny ebooków nie są tak tanie na ile można się było tego spodziewać.


Przeważnie jest to różnica rzędu 10zł (10$ jeśli książka kupowana zagranicą). Natomiast o wiele łatwiej znaleźć jakiegoś dobrego ebooka do kwoty 40zł, niż książki drukowanej.

Oszczędność miejsca

Szczególnie jeśli ma się mały pokój z czasem nadmiar książek zaczyna trochę przeszkadzać. Oczywiście fajnie jest mieć całą ścianę zawaloną książkami, natomiast jeśli ktoś nie ma na to miejsca lub nie kręcą go takie ozdoby, posiadając Kindle jedyne miejsce jakie musi poświęcić to to na swoim dysku.

Miejsce w pokoju to nie jedyne miejsce jakie oszczędzamy. Dodatkowo dostajemy sporo miejsca w swoim plecaku lub torbie. Nie trzeba już dźwigać 1000 stronicowych tomów i taszczyć ich ze sobą cały dzień, mimo, że na czytanie ich poświęcimy może 20 do 40 minut.

Brak klimatu

Niestety minusem takiego rozwiązania jest to co mówiłem na początku, czyli brak klimatu jaki towarzyszył czytaniu książek. Najlepiej tych starych, których zapachami przesiąknięta jest każda biblioteka. Zawsze jednak możemy wziąć jakąś starą książkę i zrobić z niej etui na naszego Kindle zostawiając kilka stron, wydających ten charakterystyczny zapach 😉

Podsumowując

Muszę przyznać, że odkąd dostałem swojego Kindle, jestem od niego uzależniony. Kiedyś czytałem dużo książek, potem zaczęło mi brakować czasu, a teraz znów zaczynam wracać do tego co wcześniej. Dlatego polecam bardzo wszystkim inwestycję w to urządzenie, na pewno się zwróci, nawet jeśli nie w formie pieniędzy, to w ilości stron, które zdążycie przeczytać jadąc do szkoły lub pracy autobusem.

2 Comments

  1. Spidersweb mial jeszcze gorsze doswiadczenia z cenami: http://www.spidersweb.pl/2012/11/paradoksy-zwiazane-ebookami-polsce-na-swiecie.html

    Ps. Na androidzie nie ma tu polskich znakow. ;-P

    Odpowiedz

    1. W sensie na całym blogu nie ma polskich znaków? Ech… android 🙂

      Odpowiedz

Odpowiedz na „us3rAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.